Gryzonie. To są te małe zwierzątka które najskuteczniej uprzykrzają życie niemal wszystkie właścicielom jakichkolwiek ogrodów, tym którzy hodują rośliny ozdobne bez odpowiednich zabezpieczeń w postaci choćby plastykowych osłonek. Gryzonie bowiem, takie jak myszy, nornice bardzo lubią podgryzać sobie to i owo, a najczęściej jest to korzeń kwiatu, który stanowi nie lada rarytas w codziennej diecie dla gryzoni. No a w następstwie takiego podgryzienia kwiatek po prostu usycha i nadaje się już tylko do wyrzucenia.
Ale to jest właśnie cała uroda roślinożerców. Nie zrobią krzywdy muszce, ale człowiekowi to już tak, i to z pełną premedytacją. Ale to nie jest bynajmniej tak, ze człowiek nie prowadzi z nimi jakiejś walki. Otóż prowadzi, tylko że niestety mało skuteczną. Bo one mają tę przewagę, że bardzo szybko się rozmnażają i jeśli nawet już pozbędziemy się jednej grupy osobników, to zraz pojawi się nowa fala, na która znów trzeba będzie wydać cały majątek i to prawdopodobnie na nic. Tak więc mając problemy z gryzoniami, najlepiej unikać sadzenia roślin cebulkowych. One lubią je sobie podgryzać żeby się najeść, co niestety nie wpływa dobrze na stan ich wzrostu i tym. Wręcz zabija takie podgryzienie jeszcze młode i nie w pełni przystosowane do trudnych warunków rośliny. Albo pozostaje inny sposób mechaniczno-chemiczny. Silne chemikalia plus siatka ochronna - to może pomóc wygonić niechcianych gości z naszych grządek.